Art148.pl
Art148.pl
Art148.pl

Menu główne

Linia

Strona główna
Archiwum
O serwisie
Historia
Wymiana
Redakcja/Kontakt

Mordercy

Linia

Dzieciobójcy
Gangsterzy
Mordercy seryjni
Mordercy masowi
Mordercy nieletni
Terroryści
Zbrodniarze wojenni
Mordercy inni

Mass media

Linia

Książki
Filmy
Gry komputerowe

Pozostałe

Linia

Inne teksty
Poradniki
Fotografie
Wyniki ankiet

Inne teksty » Sebastiana Jana Kantego Czochrona poglądy na przestępczość i prawo karne


Sebastian Jan Kanty Czochron urodził się w roku 1750 (niektóre źródła wymieniają rok 1749) w Poznaniu, w rodzinie mieszczańskiej. Syn Marcina i Katarzyny z Kuczkowskich. Wpierw uczył się w szkole poznańskiej, będącej kolonią Akademii Krakowskiej. W roku 1768 lub 1769 rozpoczął na Akademii Krakowskiej studia filozoficzne. Uczęszczał w tym czasie również na wykłady z teologii, prawa kościelnego i świeckiego. W roku 1771 uzyskał z filozofii bakalaureat, natomiast w 1773 uzyskał z tejże doktorat. Około roku 1770 przyjął święcenia kapłańskie. Od roku 1776 uczył matematyki w Kolegium Nowodworskiego. W roku 1780 wydał podręcznik do algebry zatytułowany "Wiadomości algebryczne. Początki Rachunku przez litery alfabetu zawierające do pojęcia uczącej się młodzi w szkołach wojewódzkich krakowskich przystosowane". W latach późniejszych wydał wiele innych dzieł, w tym traktujących o przestępczości, prawie karnym i wymiarze sprawiedliwości. Do fundamentalnych zaliczyć można "Uwagi moralne gruntujące się na prawie natury i religii dla wiadomości i pożytku młodzieży narodowej" (1782), "Dysertacja o prawie kryminalnym" (1788) jak też "O wymiarze sprawiedliwości kryminalnej" (1789/90).

Swoje poglądy na przestępczość i prawo karne prof. Czochron przedstawił m.in. w dziełach Dysertacja o prawie kryminalnym (1788) oraz O wymiarze sprawiedliwości kryminalnej (1789/90).
Swoje poglądy na przestępczość i prawo karne prof. Czochron przedstawił m.in. w dziełach "Dysertacja
o prawie kryminalnym" (1788) oraz "O wymiarze sprawiedliwości kryminalnej" (1789/90).

Wkrótce wyjechał kolejno do Wiednia, Salzburga i Strasburga, gdzie pogłębił swoją wiedzę na temat prawa kościelnego. 21 lutego roku 1785 uzyskał tytuł doktora praw. Następnie odwiedził Paryż. Za granicą miał możliwość uczestnictwa w wykładach prowadzonych przez Józefa Pehenne (1741-1790), jednego z najwybitniejszych przedstawicieli józefinizmu. Poznał również twórczość profesora Karola Antoniego Martiniego (1726-1800), prawnika, który niejako przyczynił się do zniesienia kary śmierci w Austrii, czy twórczość profesora Józefa Sonnenfelsa (1733-1817), dzięki któremu Maria Teresa Habsburg, królowa Czech i Węgier, nakazała zniesienie tortur. Zaznajomił się z filozofią Lockea, Hobbesa, Mablyego, Woltera, Rousseau, Monteskiusza czy Beccarii, a także z teoriami gallikańskimi w prawie kościelnym i humanitaryzmem prawa karnego. To wówczas nabrał głębokiego przekonania o konieczności radykalnej reformy prawa karnego w Polsce. To również wówczas w jego pracach zaczął dominować oświeceniowy humanitaryzm.

Po powrocie do Krakowa ubiegał się o mianowanie go wiceprofesorem Szkoły Głównej Koronnej. Niestety przez działania kilku innych naukowców, pracowników Szkoły, bojących się konkurencji, posady nie otrzymał. Niebawem rozpoczął pracę jako katecheta w Krzemieńcu na Wołyniu. Po roku, decyzją Komisji Edukacji Narodowej skierowany został jednak do pracy w Szkole Głównej Koronnej. Za zadanie miał uporządkowanie archiwum Szkoły. Rok później mianowany został sekretarzem Szkoły i wiceprofesorem prawa kościelnego. W lutym roku 1790 zrezygnował ze stanowiska sekretarza, po czym podjął starania o pełną profesurę i katedrę. I jedno, i drugie uzyskał już 1 października roku 1790. W tym okresie otrzymał też honorowy tytuł kanonika katedry smoleńskiej. Od roku 1796 był asesorem sądu biskupiego, natomiast od roku 1800, egzaminatorem protosynodalnym. Warto nadmienić, że w latach 1790-1792 pełnił funkcję sekretarza Kolegium Moralnego Szkoły Głównej Koronnej. Podczas insurekcji kościuszkowskiej (1794) zajmował się przetapianiem złota i sreber z kościołów krakowskich na potrzeby skarbu powstańczego.

W roku 1804 przeszedł na emeryturę. Osiedlił się na probostwie w Luborzycy. Tam też prawdopodobnie zmarł, a stało się to 19 marca roku 1819. Pochowany został w Krakowie na Cmentarzu Rakowickim. Jego grób nie zachował się.

Poglądy na przestępczość i prawo karne

W Szkole Głównej Koronnej Czochron wykładał do roku 1804. Podczas zajęć omawiał organizację sądów powszechnych (świeckich) jak też proces przed tymi sądami. Wiele uwagi poświęcał historii procesu polskiego. Jego poglądy na temat przestępczości i prawa karnego były ściśle określone, i - jak na przełom wieków XVIII i XIX - zaskakująco nowoczesne.

Wymierzający karę nie może być stronniczy, nie może kierować się ambicją, interesem czy pieniędzmi. Nie może oceniać oskarżonego przez pryzmat wyznawanej wiary: "Zginęła wszelka sprawiedliwość, jak tylko sędzia wchodzi w oskarżonego religią, jeśli o jego obyczajności sądzi z jego wiary i jeśli pyta się go, co wierzysz, wprzód się nie pytając, co uczyniłeś?" Priorytetem dla wymierzającego karę ma być staranne zapoznanie się z daną zbrodnią: "Żadna okoliczność zaniedbana być nie może, jako to miejsce, czas, osoby, wszystkie cechy towarzyszące przestępstwu; ze wszystkich stron potrzeba rozważać zbrodnię". Kara nie ma być zemstą. Ma być sprawiedliwa. Podstawowym celem kary ma być resocjalizacja przestępcy. Czochron był przeciwnikiem stosowania tortur (powszechnych w jego czasach). Zasadniczo był również przeciwnikiem karania śmiercią. Jak sam twierdził: "Karanie śmiercią nie jest to czynić złych lepszymi. Takie postępowanie sprzeczne jest z interesami państwa, gdyż powoduje zgubę tych ludzi, którzy dla państwa mogą być jeszcze użyteczni". Ten rodzaj kary dopuszczał jedynie wówczas, "kiedy nie ma sposobu obwarować się od zapalczywości zbrodnika, to jest, gdy zachowany przy życiu niebezpieczeństwem jeszcze grozi".

Przyczyn przestępstw upatrywał głównie w próżniactwie: "Chcemyż wiedzieć zdrój przestępstw i przyczynę zepsucia? Nie masz innej nad próżnowanie i lenistwo, które jest matką największych zbrodni, karmicielką anarchii, czyli nierządu. Kiedy albowiem człowiek nie zatrudnia się czynieniem dobrego, to jest sprawowaniem dzieł cnotliwych, sobie i innym pożytecznych, musi się koniecznie zatrudnić czynieniem złego, to jest wykonywaniem uczynków złośliwych, sobie i innym szkodliwych zawsze. Ten to jest początek nieszczęść naszych, ta sprężyna rozpusty, łajdackiego życia, zakłóceń, potwarzy, wszystkich prawie najnieznośniejszych błędów, pasji i najczarniejszych występków znajdujących się w społeczności". Człowiek próżny, leniwy albo "tułać się będzie bez wstydu po prośbie i żyć z miłosierdzia i łaski cudzej, albo z zimną krwią puści się na popełnianie sromotnej kradzieży, łupiestwa i zabójstwa. Jeszcze inni, przez niepodobieństwo wypłacenia zaciągniętego mnóstwa swych długów, uczyni ich kłamcami, krzywoprzysiężcami i zdrajcami. Co gorsza, ich przykład zarazi umysły innych, zgorszy serca i utworzy podobnych im naśladowców".

Kara powinna być adekwatna do popełnionego przestępstwa. W pierwszej kolejności należy jednak zapobiegać przestępstwom: "Sądzić według praw to nie wielka sztuka, ale starać się, by zachowane one były to jest rzecz użyteczna i trudna. Usiłujmy więc naprzód zapobiec złu, potem będzie czas na ukaranie przestępców". Czochron uważał, że przestępstwom zapobiec można dzięki pracy i edukacji: "Gdyby nie było próżniaków, nie byłoby złodziejów ani tak wiele zabójców (...). Gdy edukacja zdolna będzie tworzyć ludzi i obywatelów, mniej będzie przestępstw w klasie wyższej, mniej zbrodni w klasie niższej. Zatem poprawić edukację i wykorzenić próżniactwo jest to w samej rzeczy czynić narodowi największą przysługę, jest przykładać się najszczerzej do osuszenia w nim źródła niecnot i gruntować najmocniej krajowej szczęśliwości nadzieje". Prócz tego kara powinna płynąć z pożytkiem dla kraju: "Rząd światły i czynny może używać złoczyńców do naprawy dróg pospolitych, do osuszania bagnisk i czyszczenia miejsc zarażających, do chędożenia kanałów, do utrzymywania w rynkach i ulicach ochędóstwa, do rękodzieł w domach poprawy i do innych tym podobnych posług, których wyciąga pożytek i ozdoba kraju".

Uważał ponadto, że przestępca nie może zbyt późno ponieść konsekwencji za swoje czyny. Powinien zostać osądzony i skazany jak najszybciej to możliwe. Był przeciwny przetrzymywaniu w więzieniu podejrzanych, przed wydaniem wyroku. Zwracał również uwagę na prawo oskarżonego do posiadania obrońcy.

To profesor Sebastian Jan Kanty Czochron zapoczątkował w Polsce humanitarne prawo karne. Szkoda, że jego nazwisko w dzisiejszych publikacjach poświęconych tematyce zbrodni, początkom prawa karnego i kryminologii w naszym kraju jest systematycznie pomijane.

Opracowała Paulina. Na podstawie:
1. Czochron Sebastian Jan Kanty - Dysertacja o prawie kryminalnym, o wymiarze sprawiedliwości kryminalnej.
2. Widacki Jan - Szkice z dziejów prawa karnego i kryminologii w Krakowie. Myśli i ludzie.

Aktualizacje

Linia

18.11.2017:
• Nowy dział: Historia
18.11.2017:
• Nowy moduł: Aktualizacje
dd/mm/rrrr:
• Opis aktualizacji


Ankieta

Linia

Jestem:

Kobietą
Mężczyzną


Baza linków

Linia

Mordercy.jun.pl
Kryminalistyka.fr.pl
Zbrodnia.com
Detektywistyczny.net

Art148.pl

© 2006 - 2017 ART148.PL NETWORK. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.
Statystyki serwisu