Art148.pl
Art148.pl
Art148.pl

Menu główne

Linia

Strona główna
Archiwum
O serwisie
Historia
Wymiana
Redakcja/Kontakt

Mordercy

Linia

Dzieciobójcy
Gangsterzy
Mordercy seryjni
Mordercy masowi
Mordercy nieletni
Terroryści
Zbrodniarze wojenni
Mordercy inni

Mass media

Linia

Książki
Filmy
Gry komputerowe

Pozostałe

Linia

Inne teksty
Poradniki
Fotografie
Wyniki ankiet

Dzieciobójcy » Zabójstwo 4-letniego Oskara Małgorzaciaka z Piotrkowa Trybunalskiego


Oskar Małgorzaciak Oskar Małgorzaciak zginął tragicznie 2 marca 2006 roku w wieku czterech lat. Został zakatowany przez własną matkę oraz jej konkubenta. Dziecko było maltretowane przez co najmniej półtora roku. Zmarło na skutek urazu brzucha połączonego z oderwaniem fragmentów obu nerek oraz wstrząsu pourazowego.

Koszmar Oskara rozpoczął się, gdy Joanna Małgorzaciak, matka chłopca poznała Artura Nurkowskiego. Gdy kobieta zaszła w drugą ciążę, Oskar zaczął jej przeszkadzać. Wraz z konkubentem bili dziecko gdzie popadnie - po głowie, plecach, nogach i w brzuch. Chłopiec był karcony za to, że prosił o jedzenie lub za to, że zmoczył łóżko. Nurkowski złamał też dziecku rękę. Co prawda, udał się z nim potem do lekarza (oznajmiając, że mały przewrócił się na rowerku), jednak po kilku tygodniach sam zdjął chłopcu gips. Kość nie zdążyła się zrosnąć. Czterolatek przez kilka miesięcy, aż do momentu tragicznej śmierci chodził ze złamaną rączką. To jednak nie wszystko...

Pewnego razu matka chłopca przycisnęła jego dłonie do rozgrzanego pieca. Na nadgarstkach Oskara pozostały duże okaleczenia. Dziecko było katowane każdego dnia. Miało liczne blizny na całym ciele, rany cięte czoła, zadrapania twarzy, poparzenia, zasinienia pośladków, pleców, nóg. Szczególnie drastyczna była głęboka aż do kości rana podbródka, zadana najprawdopodobniej nożem.

Oprawcy Oskara byli przez jakiś czas pod opieką MOPRu (Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie Trybunalskim). Rodzinę kilka razy w miesiącu odwiedzała pracownica socjalna. Kobieta nigdy nie zauważyła nic niepokojącego w zachowaniu dziecka. Chłopiec wydawał jej się jedynie nad wyraz spokojny. Poza tym, jak stwierdziła, nie miał żadnych widocznych śladów bicia. Po śmierci Oskara Nurkowski zeznał, że gdy dziecko miało sińce i rany, wraz z konkubiną nie wpuszczali pracowników MOPRu do mieszkania.

Oskar miał przyrodniego brata, Kacpra, który był wspólnym dzieckiem Joanny Małgorzaciak i Artura Nurkowskiego. Trzy lata młodszy chłopiec był zawsze najedzony, czysty i zadbany, w przeciwieństwie do starszego Oskarka. Joanna Małgorzaciak nienawidziła swojego pierwszego syna. Przed urodzeniem chłopca jakiś czas trudniła się prostytucją. Nie wiedziała, kto jest jego ojcem.

Mniej więcej w połowie lutego 2006 roku Oskar zaczął być regularnie bity przez Nurkowskiego w okolice tułowia. Mężczyzna zeznał policji, że ustawiał chłopca przed sobą i zaciśniętą pięścią uderzał go w brzuch. Rankiem, 1 marca 2006 roku dziecko zaczęło wymiotować krwią. Pod wieczór tego samego dnia nie było z nim żadnego kontaktu. Chłopiec przewracał jedynie oczami na lewo i prawo. Miał coraz większe problemy z oddychaniem. Widząc w jak ciężkim stanie jest dziecko, Joanna Małgorzaciak i Artur Nurkowski... zjedli spokojnie kolację i poszli spać. Mały Oskarek umierał przez całą długą noc w męczarniach. Nad ranem, 2 marca Nurkowski wezwał pogotowie do nieżyjącego już czterolatka. Przybyli ratownicy usiłowali jeszcze chłopca reanimować. Niestety bez skutku. Gdy lekarz orzekł zgon Oskara, Joanna Małgorzaciak stała niewzruszona, trzymając na rękach dziewięciomiesięcznego Kacpra.

Autopsja wykazała, że Oskar był nie tylko od wielu miesięcy katowany, ale też głodzony. Miał daleko posuniętą anemię. Ważył zaledwie 11 kilogramów. Był bardzo zaniedbany, przez około rok chodził ze złamaną rączką, miał powybijane zęby, liczne blizny, rany cięte i poparzenia na całym ciele. Doznał również pęknięcia kości czaszki wraz z wylewem podczaszkowym. Tego typu obrażenie świadczy o tym, że był często i mocno bity po głowie.

Bezpośrednią przyczyną zgonu chłopca były silne ciosy zadane mu w brzuch, które spowodowały oberwanie fragmentów obu nerek i krwotok wewnętrzny.

Kaci Oskarka odbywają wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Zostali pozbawieni również praw rodzicielskich do młodszego syna, Kacperka. Od stycznia 2007 roku chłopiec przebywa w nowej, szczęśliwej, kochającej rodzinie.

Więcej materiałów:

Fotografie (DRASTYCZNE)
Dyskusja na forum
Linia
Opracowała Paulina. Na podstawie informacji zawartych w serwisie Oskarek.org (nieaktywny).

Aktualizacje

Linia

18.11.2017:
• Nowy dział: Historia
18.11.2017:
• Nowy moduł: Aktualizacje
dd/mm/rrrr:
• Opis aktualizacji


Ankieta

Linia

Jestem:

Kobietą
Mężczyzną


Baza linków

Linia

Mordercy.jun.pl
Kryminalistyka.fr.pl
Zbrodnia.com
Detektywistyczny.net

Art148.pl

© 2006 - 2017 ART148.PL NETWORK. WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE.
Statystyki serwisu